W oczekiwaniu na kawe i papierosy (wersja Jim)



Patrzysz na wersję archiwalną tematu "W oczekiwaniu na kawe i papierosy (wersja Jim)" z forum pl.hum.poezja





jamc - 3 Mar 2004, 05:50

Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
jak para turystów Japończyków
wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
na kanapach przydrożnego baru
wypatrujemy z obawą białego fartuszka
prowincjonalnej Winony Raider
złączeni wspólnym aromatem
(czarna gorzka a Ty ze śmietanką)
czekamy na mocno paloną boliwijską
i dwa nieprawdopodobne partagasy
przesłonięci dymem kilkunastu papierosów
i Ty i ja z pudełek biało-czerwonych
niewidoczni dla kamer i reżysera
rozmowy nie musimy podtrzymywać
słów nie zatrzymują nawet fusy
znamy się piętnaście minut
znamy się wieczność


Miłosz Zawadzki - 3 Mar 2004, 08:37


Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
jak para turystów Japończyków
wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
na kanapach przydrożnego baru
wypatrujemy z obawą białego fartuszka
prowincjonalnej Winony Raider
złączeni wspólnym aromatem
(czarna gorzka a Ty ze śmietanką)
czekamy na mocno paloną boliwijską
i dwa nieprawdopodobne partagasy
przesłonięci dymem kilkunastu papierosów
i Ty i ja z pudełek biało-czerwonych
niewidoczni dla kamer i reżysera
rozmowy nie musimy podtrzymywać
słów nie zatrzymują nawet fusy
znamy się piętnaście minut
znamy się wieczność



Dosyć to twardy i jakis taki "męski" opis czekania.Ale takie właśnie lubię.

Pozdrawiam!
M.


Grzegorz Winkel - 3 Mar 2004, 09:43


Dosyć to twardy i jakis taki "męski" opis czekania.Ale takie właśnie lubię.

Pozdrawiam!
M.



Dzięki za przeczytanie. :-)

Pzdr
jamc


Magdalena - 3 Mar 2004, 12:02

Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
jak para turystów Japończyków
wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
na kanapach przydrożnego baru



na koniec dałabym:
"znamy się piętnaście minut
czyli wieczność"

podoba mi się, zastanawiam się jednakowoż, czy Winona Ryder z literówką jest
zamierzona? takie skrzyżowanie z Tomb Raider? ;-)
bo to nawet fajne byłoby.

a wogle podoba się mi.

Magdalena :-)



Jerzy Dusk - 3 Mar 2004, 12:24


 ____________________________________

Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
jak para turystów Japończyków
wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
na kanapach przydrożnego baru



Znam ten film i nie widzę byś wniósł tym - właściwie opisem - coś nowego,
jakieś inne spojrzenie, spostrzeżenie. Na końcu jedynie

znamy się piętnaście minut
znamy się wieczność



ledwo wprowadza inny wymiar i wynosić może poza zapamiętane kadry, ale to
za mało by się wydostać.


jamc - 3 Mar 2004, 12:25

| Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
| jak para turystów Japończyków
| wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
| na kanapach przydrożnego baru

na koniec dałabym:
"znamy się piętnaście minut
czyli wieczność"

podoba mi się, zastanawiam się jednakowoż, czy Winona Ryder z literówką jest
zamierzona? takie skrzyżowanie z Tomb Raider? ;-)
bo to nawet fajne byłoby.

a wogle podoba się mi.

Magdalena :-)



Dziękuję Magdaleno za opinię. :-)
Ta nowa wersja została właściciwe "wymuszona" przez Ciebie.:-)
Końcówkę zmieniam zgodnie z Twoją propozycją (rzeczywiście o wiele bardziej
podoba mi się niż ta moja pierwotna; czułem że coś mi zgrzyta).
Literówka jest w pełni uzasadniona gdyż całość generalnie (co widać też w
tytule) ma genezę filmową (pewnie domyślasz się co jest "bazą"?).

Serdecznie dziękuję :-))) i pozdrawiam :-)
jamc

"W oczekiwaniu na kawe i papierosy (wersja Jim)"

Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
jak para turystów Japończyków
wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
na kanapach przydrożnego baru
wypatrujemy z obawą białego fartuszka
prowincjonalnej Winony Raider
złączeni wspólnym aromatem
(czarna gorzka a Ty ze śmietanką)
czekamy na mocno paloną boliwijską
i dwa nieprawdopodobne partagasy
przesłonięci dymem kilkunastu papierosów
i Ty i ja z pudełek biało-czerwonych
niewidoczni dla kamer i reżysera
rozmowy nie musimy podtrzymywać
słów nie zatrzymują nawet fusy
znamy się piętnaście minut
czyli wieczność


jamc - 3 Mar 2004, 12:35

Znam ten film i nie widzę byś wniósł tym - właściwie opisem - coś nowego,
jakieś inne spojrzenie, spostrzeżenie. Na końcu jedynie
| znamy się piętnaście minut
| znamy się wieczność

ledwo wprowadza inny wymiar i wynosić może poza zapamiętane kadry, ale to
za mało by się wydostać.

--

Jerzy
3.03.04 18:21:56




Nie zgadzam się z Tobą; filmik widziałem lat temu wiele i nie pamiętam go kadr
po kadrze. Spostrzeżenia są i to na dodatek bardzo widoczne (przykro że ich nie
widzisz ale to prawo kazdego czytającego), pomijając już fakt że wcale nie
dotyczy innego "spojrzenia" na sytuację (bo nie o film wszak tu chodzi).

Pozdrawiam :-)
jamc


jamc - 3 Mar 2004, 12:45


Nie zgadzam się z Tobą; filmik widziałem lat temu wiele i nie pamiętam go
kadr
po kadrze. Spostrzeżenia są i to na dodatek bardzo widoczne (przykro że ich
nie
widzisz ale to prawo kazdego czytającego), pomijając już fakt że wcale nie
dotyczy innego "spojrzenia" na sytuację (bo nie o film wszak tu chodzi).

Pozdrawiam :-)
jamc



Jeszcze raz. Wcale nie jest mi przykro, bo to zabrzmiało jakbym próbował coś
narzucać a nijak to nie jest moim zamiarem.

jamc


Jerzy Dusk - 3 Mar 2004, 13:00


 ____________________________________

Jeszcze raz. Wcale nie jest mi przykro, bo to zabrzmiało jakbym próbował coś
narzucać a nijak to nie jest moim zamiarem.



Nie widzę, byś coś narzucał. Ale być może ja w swoich wspomnieniach
zafałszowanych nie widzę różnicy pomiędzy tym co było, a tym co tu

obraz, ale jak mówiłem - nie wychodzi poza oczywiste wyobrażenie tego, co
może się dziać pomiędzy dwoma bohaterami.
Albo czegoś nie widzę...


jamc - 3 Mar 2004, 13:15


 ____________________________________

| Jeszcze raz. Wcale nie jest mi przykro, bo to zabrzmiało jakbym próbował
coś
| narzucać a nijak to nie jest moim zamiarem.

Nie widzę, byś coś narzucał. Ale być może ja w swoich wspomnieniach
zafałszowanych nie widzę różnicy pomiędzy tym co było, a tym co tu

obraz, ale jak mówiłem - nie wychodzi poza oczywiste wyobrażenie tego, co
może się dziać pomiędzy dwoma bohaterami.
Albo czegoś nie widzę...

--

Jerzy
3.03.04 18:47:45



To co piszesz ma sens pod warunkiem że bohaterowie są tej samej płci. :-)
[a jak sie już zapewne domyślasz nie są].

Dziękuję :-)

Grzegorz W.


Garadriel - 5 Mar 2004, 06:00


| Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
| jak para turystów Japończyków
| wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
| na kanapach przydrożnego baru
| wypatrujemy z obawą białego fartuszka
| prowincjonalnej Winony Raider
| złączeni wspólnym aromatem
| (czarna gorzka a Ty ze śmietanką)
| czekamy na mocno paloną boliwijską
| i dwa nieprawdopodobne partagasy
| przesłonięci dymem kilkunastu papierosów
| i Ty i ja z pudełek biało-czerwonych
| niewidoczni dla kamer i reżysera
| rozmowy nie musimy podtrzymywać
| słów nie zatrzymują nawet fusy
| znamy się piętnaście minut
| znamy się wieczność



I mi podoba sie niesamowicie. Ma czar, moze przez realnosc, a moze wlasnie
poprzez kontrast z nia...


Ije - 2 Kwi 2004, 12:51

| | Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
| jak para turystów Japończyków
| wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
| na kanapach przydrożnego baru

| na koniec dałabym:
| "znamy się piętnaście minut
| czyli wieczność"

| podoba mi się, zastanawiam się jednakowoż, czy Winona Ryder z literówką
jest
| zamierzona? takie skrzyżowanie z Tomb Raider? ;-)
| bo to nawet fajne byłoby.

| a wogle podoba się mi.

| Magdalena :-)

Dziękuję Magdaleno za opinię. :-)
Ta nowa wersja została właściciwe "wymuszona" przez Ciebie.:-)
Końcówkę zmieniam zgodnie z Twoją propozycją (rzeczywiście o wiele
bardziej
podoba mi się niż ta moja pierwotna; czułem że coś mi zgrzyta).
Literówka jest w pełni uzasadniona gdyż całość generalnie (co widać też w
tytule) ma genezę filmową (pewnie domyślasz się co jest "bazą"?).

Serdecznie dziękuję :-))) i pozdrawiam :-)
jamc

"W oczekiwaniu na kawe i papierosy (wersja Jim)"

Jak Lou Reed z Iggy Pop’em
jak para turystów Japończyków
wrzuceni niepostrzeżenie przez kogoś
na kanapach przydrożnego baru
wypatrujemy z obawą białego fartuszka
prowincjonalnej Winony Raider
złączeni wspólnym aromatem
(czarna gorzka a Ty ze śmietanką)
czekamy na mocno paloną boliwijską
i dwa nieprawdopodobne partagasy
przesłonięci dymem kilkunastu papierosów
i Ty i ja z pudełek biało-czerwonych
niewidoczni dla kamer i reżysera
rozmowy nie musimy podtrzymywać
słów nie zatrzymują nawet fusy
znamy się piętnaście minut
czyli wieczność

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Ja niestety nie widzę "bazy" (marny ze mnie kinoman), ale za to doskonale
widzę obraz, z czego wynika, ze dobrze został "namalowany"  :)  Wyczuwa się
atmosferę, a nowe zakończenie wzbogaciło wiersz o pewien element
"nieoczywistości", niewymiernosci rzeczy subiektywnych, więc gratulacje
również dla Magdaleny :)).
I  mam nadzieję, że to ostatnie usprawiedliwi w pewnej mierze moje wtrącanie
się w wasz wątek.
Pozdrawiam was oboje i przepraszam, ze podczytuję :) .
Ije

inna wersja "parę dni później"
Nowa wersja antologii php!
Wersja Wolframa von Eschenbacha
suerte de matar - zegar 5 wersja 2
(wersja druga)TUNING MIŁOSNY
pożegnanie (wersja właściwa:))
jego wersja ciągłości
  • funkcje arkusza kalkulacyjnego 0 0 0 0 0
  • zegar analogowy windows xp
  • hale betonowe
  • obrazki i giffy
  • buty baren schuhe czy sa dobre
  • Dlaczego nie pebpl
  • zyczenia na 30 tke
  • kulturowe aspekty zarządzania jakością
  • CF62 wav
  • Spis postów z grup dyskusyjnych @@ Indeks