na tacę



Patrzysz na wersję archiwalną tematu "na tacę" z forum pl.hum.poezja





Halina - 17 Wrz 2001, 06:09

         ***

    w kościele
    pośród wiernych
    młoda cyganka
    na kolanach

    daj pane grosik daj
    nie żałuj
    daj

    tłum w modlitwie
    zastygał
    kamienną łzą

Halina



Andy - 17 Wrz 2001, 07:58

    w kościele
    pośród wiernych
    młoda cyganka
    na kolanach

    daj pane grosik daj
    nie żałuj
    daj

    tłum w modlitwie
    zastygał
    kamienną łzą

Halina



na pomijanych i poranionych
na potrzęsionych w swych domach
na powodzian i posuszan
na Pańskiego Przybytku potrzeby
 - pieniążek na tacę
a młodej cyganeczce i jej dziecku - bułeczkę
pięknie podziękuje.

==
Andy
mój pierwszy wiersz


Cat - 17 Wrz 2001, 09:41

         ***

    w kościele
    pośród wiernych
    młoda cyganka
    na kolanach

    daj pane grosik daj
    nie żałuj
    daj

    tłum w modlitwie
    zastygał
    kamienną łzą

Halina



Niestety prawdziwe. Nic dodać nic ująć. Co tu gadać... bardzo dobry.
Szczególnie wymowna ostatnia zwrotka - perfekcyjna.
Serdecznie,
Cat


alfons - 17 Wrz 2001, 15:22


         ***

    w ko ciele
    po ród wiernych
    młoda cyganka
    na kolanach

    daj pane grosik daj
    nie żałuj
    daj

    tłum w modlitwie
    zastygał
    kamienną łzą



Po co wchodzi cholera.
Stary jezdzi Mercedesem, a ona daje sie dymać.



Bogdan Pelczarski - 18 Wrz 2001, 05:21

Już wiem, co mi przeszkadza: "cyganka",
ona nie wzrusza do końca, odciąga od żalu,
spycha myśli na inne tory, zaczynam się
zastanawiać, czy to na chleb, czy może
na złoty pierścionek? Nie wiem i myśle.
Nie wiem czy tego chciałaś? Jeżeli tak,
to wiersz całkowicie udany. Ale wiersz
stworzony do tego by wstrząsnąć, wzruszyć.
"Cyganka" przeszkadza, na jej miejsce
powinna przyjść stara babcia z orderem
na piersi i karteczką "straciłam wszystko,
jestem głodna".

Wiersz bardzo ładny, ale... jak już powiedziane,
posiada potencjał  wycisnąć łzy,
a zniego nie korzysta.

bogdan.p


Marta Jermaczek - 18 Wrz 2001, 11:48


Ale wiersz
stworzony do tego by wstrząsnąć, wzruszyć.
"Cyganka" przeszkadza, na jej miejsce
powinna przyjść stara babcia z orderem
na piersi i karteczką "straciłam wszystko,
jestem głodna".



A czy aby wiersz nie o tym właśnie, o selekcji współczucia? :)
M.


Cat - 18 Wrz 2001, 11:49

Już wiem, co mi przeszkadza: "cyganka",
ona nie wzrusza do końca, odciąga od żalu,
spycha myśli na inne tory, zaczynam się
zastanawiać, czy to na chleb, czy może
na złoty pierścionek? Nie wiem i myśle.
Nie wiem czy tego chciałaś? Jeżeli tak,
to wiersz całkowicie udany. Ale wiersz
stworzony do tego by wstrząsnąć, wzruszyć.
"Cyganka" przeszkadza, na jej miejsce
powinna przyjść stara babcia z orderem
na piersi i karteczką "straciłam wszystko,
jestem głodna".

Wiersz bardzo ładny, ale... jak już powiedziane,
posiada potencjał  wycisnąć łzy,
a zniego nie korzysta.

bogdan.p

Wybacz, że się wtrącę, ale moim zdaniem cyganka jest niezbędna. Jest wręcz
sensem całego wiersza. Dzięki niej możliwe jest naświetlenie hipokryzji
wiernych w kościele. Stara babcia z orderem zburzyłaby całą koncepcję
wiersza.
Pozdrawiam,
Cat


Bogdan Pelczarski - 18 Wrz 2001, 15:56



| Ale wiersz
| stworzony do tego by wstrząsnąć, wzruszyć.
| "Cyganka" przeszkadza, na jej miejsce
| powinna przyjść stara babcia z orderem
| na piersi i karteczką "straciłam wszystko,
| jestem głodna".

A czy aby wiersz nie o tym właśnie, o selekcji współczucia? :)
M.



Ja dopatrzyłem się tam innego tematu: dwuznaczności pobożności,
czy nawet nieprawdziwości miłosierdzia.
"Selekcja współczucia" przeszkadza mi w przeżyciu tego,
dla mnie głównego wątku. Jeżeli jednak głównym wątkiem jest
"selekcja współczucia", to wiersz jest całkiem w porządku
(jak już wspomniałem). Wtedy jednak mniej ciekawy,
przynajmniej dla mnie. Właściwie, to wiersz ma obydwa wątki,
i może dobrze? Choć wolałbym "dwuznaczności pobożności".
Tak wolałbym, i wtedy "cyganka" przeszkadza.
Nic nowego nie powiem.
:)
bogdan.p


Bogdan Pelczarski - 18 Wrz 2001, 16:11


Wybacz, że się wtrącę, ale moim zdaniem cyganka jest niezbędna. Jest wręcz
sensem całego wiersza. Dzięki niej możliwe jest naświetlenie hipokryzji
wiernych w kościele. Stara babcia z orderem zburzyłaby całą koncepcję
wiersza.
Pozdrawiam,
Cat



Nie uważam, jeżeli "tłum stygłby w modlitwie kamienną łzą"
również przy babci, to hipokryzja wiernych byłaby ostrzejsza.
Młoda cyganka nie jest najlepszą figurą do wzbudzenia współczucia.
Wydaje mi się, że wiersz zdażył się po prostu na prawdę,
i został tak jak to było spisany (tzn. z rzeczywistości powstał wiersz).
Przez lekką "zmianę" rzeczywistości można było wyostrzyć wymowę.
Wiem, że to się tak łatwo mówi, a zrobić trudniej.
Ale to już inny temat.

:)

bogdan.p


ragana - 18 Wrz 2001, 16:30


na pomijanych i poranionych
na potrzęsionych w swych domach
na powodzian i posuszan
na Pańskiego Przybytku potrzeby
 - pieniążek na tacę
a młodej cyganeczce i jej dziecku - bułeczkę
pięknie podziękuje.



dobre

mój pierwszy wiersz



to co, zdolny czy przypadek?

ra.


Halina - 19 Wrz 2001, 02:14



Wybacz, że się wtrącę, ale moim zdaniem cyganka jest niezbędna. Jest wręcz
sensem całego wiersza. Dzięki niej możliwe jest naświetlenie hipokryzji
wiernych w kościele. Stara babcia z orderem zburzyłaby całą koncepcję
wiersza.
Pozdrawiam,
Cat



Nie uważam, jeżeli "tłum stygłby w modlitwie kamienną łzą"
również przy babci, to hipokryzja wiernych byłaby ostrzejsza.
Młoda cyganka nie jest najlepszą figurą do wzbudzenia współczucia.
Wydaje mi się, że wiersz zdażył się po prostu na prawdę,
i został tak jak to było spisany (tzn. z rzeczywistości powstał wiersz).
Przez lekką "zmianę" rzeczywistości można było wyostrzyć wymowę.
Wiem, że to się tak łatwo mówi, a zrobić trudniej.
Ale to już inny temat.

:)

bogdan.p

Babcia jest zbyt dumna aby prosić w kościele, a gdyby prosiła, byłaby
autentyczna, nie tak jak cyganka "młoda" / zdrowa/ w dodatku, ośmiela się
robić w kościele widowisko. Do tej pory jeździła z taborem, kradła kury,
wróżyła, zobacz co to sie teraz porobiło?.
Cat ma rację.
Pozdrawiam
Hal


Bogdan Pelczarski - 19 Wrz 2001, 07:41



Babcia jest zbyt dumna aby prosić w kościele, a gdyby prosiła, byłaby
autentyczna, nie tak jak cyganka "młoda" / zdrowa/ w dodatku, ośmiela się
robić w kościele widowisko. Do tej pory jeździła z taborem, kradła kury,
wróżyła, zobacz co to sie teraz porobiło?.
Cat ma rację.
Pozdrawiam
Hal



Rozumiem. Zwiedła mnie "modlitwa kamienną łzą".
Dla mnie to trochę ciekawszy motyw. Ale muszę przyznać,
że moje pierwsze odczucie przy wierszu było dokładnie
takie jak Alfonsa : to po co się tu pcha?
Czyli prawidłowe.
Ot tyle.

bogdan.p


Marta Jermaczek - 19 Wrz 2001, 15:48




| Ale wiersz
| stworzony do tego by wstrząsnąć, wzruszyć.
| "Cyganka" przeszkadza, na jej miejsce
| powinna przyjść stara babcia z orderem
| na piersi i karteczką "straciłam wszystko,
| jestem głodna".

| A czy aby wiersz nie o tym właśnie, o selekcji współczucia? :)
| M.

Ja dopatrzyłem się tam innego tematu: dwuznaczności pobożności,
czy nawet nieprawdziwości miłosierdzia.
"Selekcja współczucia" przeszkadza mi w przeżyciu tego,
dla mnie głównego wątku.



A to prawie to samo, jeśli spojrzeć z pewnej strony...Kto wie, może tłum
rzuciłby grosik biednej staruszce.
M.


alfons - 19 Wrz 2001, 18:53

Mistrzem pisania o dewoterii jest poeta o nazwisku Baran.
Polecam na stronie www.poezja-polska.art.pl jego wiersz "Dewotki".

Bogdan Pelczarski - 21 Wrz 2001, 06:51



| Ja dopatrzyłem się tam innego tematu: dwuznaczności pobożności,
| czy nawet nieprawdziwości miłosierdzia.
| "Selekcja współczucia" przeszkadza mi w przeżyciu tego,
| dla mnie głównego wątku.

A to prawie to samo, jeśli spojrzeć z pewnej strony...Kto wie,
może tłum
rzuciłby grosik biednej staruszce.
M.



Niestety, dla mnie to są to dwa różne tematy.
Gdyby tłum rzucił grosik staruszce, to byłaby kara śmierci dla
wiersza (tego imaginarnego, tego ze staruszką). Wg.mnie wiersz
ma trząsnąć (obojętne: pozytywnie czy negatywnie),
jeśli tego nie robi, to nie żyje.

bogdan.p


Marta Jermaczek - 21 Wrz 2001, 08:19




| Ja dopatrzyłem się tam innego tematu: dwuznaczności pobożności,
| czy nawet nieprawdziwości miłosierdzia.
| "Selekcja współczucia" przeszkadza mi w przeżyciu tego,
| dla mnie głównego wątku.

| A to prawie to samo, jeśli spojrzeć z pewnej strony...Kto wie,
| może tłum
| rzuciłby grosik biednej staruszce.
| M.

Niestety, dla mnie to są to dwa różne tematy.
Gdyby tłum rzucił grosik staruszce, to byłaby kara śmierci dla
wiersza (tego imaginarnego, tego ze staruszką). Wg.mnie wiersz
ma trząsnąć (obojętne: pozytywnie czy negatywnie),
jeśli tego nie robi, to nie żyje.



Ale również ma się dziać poza sobą. Ja mówię o tym tłumie z wiersza
Haliny.
M.


Bogdan Pelczarski - 21 Wrz 2001, 09:51


Ale również ma się dziać poza sobą. Ja mówię o tym tłumie z wiersza
Haliny.
M.



Aby tak się stało, musi żyć, drapać i gryźć.

bogdan.p


Halina - 25 Wrz 2001, 02:46

Użytkownik Bogdan Pelczarski

"Już wiem, co mi przeszkadza: "cyganka",
ona nie wzrusza do końca, odciąga od żalu,
spycha myśli na inne tory, zaczynam się
zastanawiać, czy to na chleb, czy może
na złoty pierścionek? Nie wiem i myśle.
Nie wiem czy tego chciałaś? Jeżeli tak,
to wiersz całkowicie udany."



Tak tego chciałam, dokładnie.
Właśnie w takim rozumienieu jesteś najbliższy prawdy.
Nie wzrusza tłumu, nie wzrusza czytelnika.
Jest "tam" niepotrzebna , jak żart, jak niesmak, jak ślimak na liściu....

Ale wiersz
stworzony do tego by wstrząsnąć, wzruszyć.



Ten, nie!

"Cyganka" przeszkadza, na jej miejsce
powinna przyjść stara babcia z orderem
na piersi i karteczką "straciłam wszystko,
jestem głodna".



Ma przeszkadzać, już to mówiłam.
Nie zgadzam się z Tobą.
W innym wierszu, być może...

Wiersz bardzo ładny, ale... jak już powiedziane,
posiada potencjał  wycisnąć łzy,
a zniego nie korzysta.



Nie chce korzystać, a to różnica

bogdan.p

Dziękuję Ci /Bogdanie/ za zainteresowanie, jednak nie możemy stawiać wiersza
na dwóch płaszczyznach. Jest tak jak miało być. Zimny tłum, trochę
skonsternowany widokiem cyganki, bo w" domu bożym",więc może jednak powinien
okazać więcej serca a nie litości, a przecież tego nie czyni.Nie podnosi z
kolan, nie...
Pozdr.
Halina


Bogdan Pelczarski - 25 Wrz 2001, 06:56


Dziękuję Ci /Bogdanie/ za zainteresowanie, jednak nie możemy stawiać wiersza
na dwóch płaszczyznach. Jest tak jak miało być. Zimny tłum, trochę
skonsternowany widokiem cyganki, bo w" domu bożym",więc może jednak powinien
okazać więcej serca a nie litości, a przecież tego nie czyni.Nie podnosi z
kolan, nie...
Pozdr.
Halina



już wiem, już zrozumiałem.

bogdan.p

postac
Miłość jakzaprzeczebie
# (obiecałeś...)
zatańcz ze mną
aport
ARCH 25 - wsk : poeci?
scherzo na dwie cisze i deszcz
  • montaz okien pcv w szafie
  • justyna sienczylo
  • european games award i 10 milionow 150
  • watek zasilania j 35
  • mp 3 wieza
  • adam t kilka slubnych
  • glonojad zloty spuchniety mocno brzuch pomocy
  • ksiazka telefonow miasta lodzi
  • przyczyny skolioz idiopatycznych
  • Spis postów z grup dyskusyjnych @@ Indeks