.jestem
Patrzysz na wersję archiwalną tematu ".jestem" z forum pl.hum.poezja
Asasello - 22 Lip 1998, 03:00
jestem
słów straconych znaczeń wiele poszybuje w dół schody schody jeszcze piętro schody schody wyżej biec dni nie ważne tylko szczyt wyżej wyżej jak najszybciej co się gapisz szybciej szybciej zejdź pan z drogi witam witam cześć już jest teraz już jest nigdy żeby skoczyć muszę... być
Asasello
DarSo - 22 Lip 1998, 03:00
jestem słów straconych znaczeń wiele poszybuje w dół [...] muszę... być
Asasello
Wiersz ma zawrotne tempo. Aż dostałem zadyszki. No wiesz Asasello, w taki upał... ;-) A tak poważnie, to świetnie oddałeś pośpieszny, wariacki rytm dzisiejszego świata. I na końcu to sakramentalne _muszę_być_ osadzające człowieka w tej szalonej rzeczywistości.
PS. Świetny przykład na to, że wiersz nie musi mieć w nazwie określenia tempa. To daje się czytać tylko "galopem".
Pozdrowienia DarekS
gabcia - 22 Lip 1998, 03:00
jestem słów straconych znaczeń wiele poszybuje w dół schody schody jeszcze piętro schody schody wyżej biec dni nie ważne tylko szczyt wyżej wyżej jak najszybciej co się gapisz szybciej szybciej zejdź pan z drogi witam witam cześć już jest teraz już jest nigdy żeby skoczyć muszę... być
Asasella wierszyk, jak zwykle przeczytałam z ogromną ciekawością i żądzą wchłaniania :o) Fakt, zawrotne tempo czuje się coraz bardziej, i coraz szybciej się czyta. Taki mały zabieg:
schody schody szybciej szybciej wyżej wyżej
i już wiadomo jak czytać.
Potem dopiero przychodzi chwila wytchnienia, po to, by przeczytać jeszcze jeszcze i zastanowić się bardziej bardziej... gabcia
P.S.Czy temat przyszedł Ci do głowy wchodząc po schodach? P.S.2.Wierszyk _lepszy_ od tego o zdjęciu.
Dariusz Bilski - 22 Lip 1998, 03:00
jestem słów straconych znaczeń wiele poszybuje w dół schody schody jeszcze piętro schody schody wyżej biec dni nie ważne tylko szczyt wyżej wyżej jak najszybciej co się gapisz szybciej szybciej zejdź pan z drogi witam witam cześć już jest teraz już jest nigdy żeby skoczyć muszę... być
Czytalem kilka razy. Czy zamierzony jest kontrast z poczatku, ktory wprowadzil mnie przy pierwszym czytaniu w blad, a mianowicie:
słów straconych znaczeń wiele poszybuje w dół
a zaraz potem:
schody schody jeszcze piętro schody schody wyżej biec
czytajac szybko (jak niezwykle udanie narzucasz to czytelnikowi) mialem moment zawahania, czy to jest w gore czy w dol. Ten moment wybija z rytmu. A dalej jest juz naprawde interesujaco. Moim zdaniem to dobry wiersz. W kazdej warstwie. Moze tylko ten wielokropek na koncu po tak morderczym biegu jest jak podciecie nog i zamiast porazac oczywistoscia puenta znika wsrod rozpaczliwych prob utrzymania rownowagi :-))
Pozdrawiam Dariusz Bilski
Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast http://blaast.art.pl (lada dzień)
Xena Amazonka - 22 Lip 1998, 03:00
Filozoficzno satyryczny wiersz.Popraw w nim kilka okreslen:wiele - nie literackie. Czesc - socjalistyczny okrzyk. Dni niewazne -Adam Mickiewicz powiedzial - "Trudniej dzien dobrze
antagonizm.
HELLO FROM VACATION!
XENA
Asasello - 22 Lip 1998, 03:00
Wiersz ma zawrotne tempo. Aż dostałem zadyszki.
wybacz, nie brałem pogody pod uwagę :-) dzięki za miłe słowa Asasello
Asasello - 22 Lip 1998, 03:00
P.S.Czy temat przyszedł Ci do głowy wchodząc po schodach?
stałem na dole, patrzyłem jak inni wchodzą ;-)
Asasello
Xena Amazonka - 22 Lip 1998, 03:00
Jestem corka Szekspira, ucielesnieniem dramatu Anny Hathaway. Nie ma we mnie wahan, jest duma angielskich lordow, Ja, spadkobierczyni mitu genialnego ojca , kaplanka ognia czulosci i zdrady, nie lekam sie zaslubionego Satyra , w wiencu laurowych lisci, ktory sledzi mnie zazdrosnie w zamkowych podcieniach, pachnacych tuberoza.
HELLO FROM VACATION!
XENA
Asasello - 22 Lip 1998, 03:00
Czy zamierzony jest kontrast z poczatku, ktory wprowadzil mnie przy pierwszym czytaniu w blad, a mianowicie:
jest zamierzony i celowo przeniosłem go z końca, gdzie był w pierwotnej wersji, ponieważ w moim odczuciu taki układ poszerza pole interpretacji. (wszystko staje się jasne kiedy już wbiegniesz na górę:)
Moze tylko ten wielokropek na koncu (..)
Tak, z tym zgadzam się całkowicie, rzeczywiście jest tam zbędny (już samo opuszczenie słowa "być" dostatecznie spełnia swoją rolę.
Dzięki za uwagi Pozdrawiam Asasello
Asasello - 22 Lip 1998, 03:00
Popraw w nim kilka okreslen:wiele - nie literackie. Czesc - socjalistyczny okrzyk. Dni niewazne -Adam Mickiewicz powiedzial - "Trudniej dzien dobrze
antagonizm.
Dziekuje za dostrzezenie mojego wiersza, jednak z Twoimi uwagami sie nie zgadzam. Czesc bylo, jest i bedzie bez wzgledu na ustroj. HELLO Xena ;-) Antagonizmy zas wlasnie najlepiej czuja sie w poezji. Co do "wiele", to slowa nieliterackie nie istnieja, dni niewazne rowniez.
Czesc Xena
Asasello
Xena Amazonka - 22 Lip 1998, 03:00
Jestem corka Szekspira, ucielesnieniem dramatu Anny Hatway. Nie ma we mnie wahan, jest duma angielskich lordow. Ja,spadkobierczyni mitu genialnego ojca, kaplanka ognia czulosci i zdrady, nie lekam sie zaslubionego Satyra w wiencu laurowych lisci, ktory otacza mnie zazdroscia, w zamkowych podcieniach pachnacych tuberoza.
HELLO FROM VACATION!
XENA
iola - 22 Lip 1998, 03:00
: Filozoficzno satyryczny wiersz.Popraw w nim kilka okreslen:wiele - nie : literackie. Czesc - socjalistyczny okrzyk.
Gdzie jest powiedziane, ze w poezji nie mozna uzywac socjalistycznych okrzykow:) Twoje Hello to nasze czesc. To krotka forma powitania lub pozegnania, taka zwyczajna, codzienna, nieoficjalna.
: Dni : niewazne -Adam Mickiewicz powiedzial - "Trudniej dzien dobrze
: antagonizm.
Nawet jesli, to czy nie moga byc "dni niewazne", moim zdaniem to bardzo trafne okreslenie tych dni, w ktorych nie starcza nam czasu nawet na okazywanie uczuc (boleje nad tym, ale wiem, ze takie dni sa).
Cos jeszcze. Moze nie dotyczy to wiersza Asasella, ale nie podoba mi sie forma, w jakiej zwracasz sie do autora. Moim zdaniem nie jestes az tak wielkim autorytetem w dziedzinie poezji zebys w trybie rozkazujacym pisala "popraw". Moze jestem przewrazliwiona, ale NIE PODOBA MI SIE.
iola
: HELLO FROM VACATION! : : : XENA : :
Asasello - 23 Lip 1998, 03:00
Xeno - Twoj Web Tv jest do niczego a na pewno nie do przesylania wierszy, chyba, ze zmienisz forme i bedziesz pisala wersy nie dluzsze niz 32 znaki ;-)) Nawet podwojne przeslanie wiersza nie pomoglo. Moze powinnas dolaczac instrukcje obslugi. Mimo jednak tego poszatkowania przeczytalem. Ma nastroj, jednak poza nieco omszalym obrazkiem niespecjalnie duzo wnosi ale to byc moze wina mojego odbioru.
Pozdrawiam Czesc Xena
Jestem corka Szekspira, ucielesnieniem
Xena Amazonka - 23 Lip 1998, 03:00
Asasello! Dziekuje za komentarz. Aktualnie na Broawayu wystawiana jest sztuka "Zuzanna Corka Szekspira". Moj wiersz pochodzi ze zbioru:"Twarze". Wyjasnienie:Wiliam Szekspir w wieku lat osiemnastu stanal pod pregierzem obyczajowo - koscielnym i zmuszony do malznstwa z dwudziesto szescio letnia Anna Hartway, z ktora przezyl romas, w czego efekcie urodzila sie Zuzanna.Ten zwiazek byl dramatyczny.Zuzanna zyla w mitycznym swiecie tworczosci ojca.Zamezna,rzucala sie w wir namitnosci i zdrady,twierdzac,ze jest pochodnia milosci,ktora zapali swiat.Szekspir osiagnal stanowisko Doradcy Krola .Zuzanna jak zjawa, krazyla po strym zamku. P.S.Nie mam wplywu na WEBTV.Jestem uzalezniona.Rezygnuje z przesylania wierszy do Poezji.
HELLO FROM VACATION!
XENA
Asasello - 23 Lip 1998, 03:00
P.S.Nie mam wplywu na WEBTV.Jestem uzalezniona.Rezygnuje z przesylania wierszy do Poezji.
A moze od czasu do czasu przeslij wiersz z jakiegos "zaprzyjaznionego" komputera. Komentarze zas mozesz spokojnie wysylac jak dotychczas.
Pozdrawiam Asasello
Tomasz - 24 Lip 1998, 03:00
| Moze tylko ten wielokropek na koncu (..)
Tak, z tym zgadzam się całkowicie, rzeczywiście jest tam zbędny (już samo opuszczenie słowa "być" dostatecznie spełnia swoją rolę.
Dzięki za uwagi Pozdrawiam Asasello
Dlaczego tak łatwo zgodziłeś się na usunięcie "..." ?Wcale nie jest taki zbędny. Przynajmniej dla mnie jest znakiem zawahania, ostatnim momentem refleksji przed daniem odpowiedzi z jednej strony istotnej, prawdziwej i ważnej, z drugiej - wobec dotychczasowego biegu - zbyt krótkiej, by coś zmienić ... To ostatnia chwila zawahania przed skokiem w niektórych "ulubioną" ostatnio Czarną Dziurę.
Tomasz
Dariusz Bilski - 24 Lip 1998, 03:00
Dlaczego tak łatwo zgodziłeś się na usunięcie "..." ?Wcale nie jest taki zbędny. Przynajmniej dla mnie jest znakiem zawahania, ostatnim momentem refleksji
W biegu? Jak mialby wygladac moment zawahania podczas dzikiego galopu po schodach? Na zasadzie stopklatki?:-)) Na zatrzymanie tego rozpedzonego czlowieka (autora - czytelnika) potrzeba dluzszej chwili. Nad wielokropkiem, jak juz pisalem, przelatuje sie jak nad przeszkoda, ktora podciela nam nogi. Jesli juz pauza, to moze solidna, na przyklad w postaci kilkuwersowej przerwy. Kazdy powinien zdazyc wyhamowac. Albo po prostu zostawic to slowo na koncu zdania bez zadnych wczesniejszych znakow. Czytelnik minie je, zarejestruje, a kiedy juz zatrzyma sie w wolnej przestrzeni "po wierszu", wroci zaintrygowany tym ostatnim slowem, zeby wowczas pozwolic sobie na ow moment refleksji. To taka moja propozycja, oczywiscie, bez cienia checi narzucania sie. :-)
Pozdrawiam Dariusz Bilski
Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast http://blaast.art.pl
Dariusz Bilski - 24 Lip 1998, 03:00
Cos jeszcze. Moze nie dotyczy to wiersza Asasella, ale nie podoba mi sie forma, w jakiej zwracasz sie do autora. Moim zdaniem nie jestes az tak wielkim autorytetem w dziedzinie poezji zebys w trybie rozkazujacym pisala "popraw". Moze jestem przewrazliwiona, ale NIE PODOBA MI SIE.
Oj, Jolu. Nie zebym sie wtracal, ale jako osoba czesto "przywolywana do porzadku" musze powidziec, ze to nie jest dobra metoda sugerowac komus jak ma sie zwracac do autora i to nie w kwestii merytorycznej czy drazliwej, ale czysto formalnej. Mysle, ze lakoniczny styl Xeny wynika z jej ograniczonych mozliwosci technicznych, a poza tym jakos nie zauwazylem pretensji autorow. Mnie na przyklad taki sposob komentowania wierszy bardzo sie podoba. Mysle, ze zasugerowalas sie czyms, i to sprawilo, ze patrzysz na Xene nieco jednostronnie. :-)) Ale to tylko moja mala dygresja.:-)) Lubie Xene jako postac w tej grupie, bo jej posty wygladaja jakby docieraly do nas z odleglej gakaktyki :-)) Jakby jakis obudzony znienacka na nocnym dyzurze telegrafista wylawial je z trzaskow przestrzeni i notowal szybko na skrawku papieru - niewyrazne, posuplane, pociete przez chaos kosmosu.:-))
Pozdrawiam Dariusz Bilski
Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast http://blaast.art.pl
Tomasz - 24 Lip 1998, 03:00
| Dlaczego tak łatwo zgodziłeś się na usunięcie "..." ?Wcale nie jest taki | zbędny. Przynajmniej dla mnie jest | znakiem zawahania, ostatnim momentem refleksji
W biegu? Jak mialby wygladac moment zawahania podczas dzikiego galopu po schodach? [...] Pozdrawiam Dariusz Bilski
Widziałem człowieka biegnącego, wspinającego się bez opamiętania i przystanków,który ledwo co zatrzymał się na gzymsie dachu. Wielokropek był dla mnie fizycznym odpowiednikiem krawędzi. Krawędzi niestety zbyt wąskiej - przestrzeni która nie zdołała już uratować "konieczności bycia".
Zobacz, czy przy takiej interpretacji może go "nie być".
Pozdrawiam - Tomasz
iola - 24 Lip 1998, 03:00
: : Oj, Jolu. Nie zebym sie wtracal, ale jako osoba czesto "przywolywana do : porzadku" musze powidziec, ze to nie jest dobra metoda sugerowac komus jak : ma sie zwracac do autora i to nie w kwestii merytorycznej czy drazliwej, ale : czysto formalnej. Mysle, ze lakoniczny styl Xeny wynika z jej ograniczonych : mozliwosci technicznych, a poza tym jakos nie zauwazylem pretensji autorow. : Mnie na przyklad taki sposob komentowania wierszy bardzo sie podoba. Mysle, : ze zasugerowalas sie czyms, i to sprawilo, ze patrzysz na Xene nieco : jednostronnie. :-))
Prawdopodobnie masz rację, że czymś się zasugerowałam. A Xena dość często mi o tym przypomina.
: Ale to tylko moja mala dygresja.:-))
Dzięki.
: Lubie Xene jako postac w tej grupie, bo jej posty wygladaja jakby docieraly : do nas z odleglej gakaktyki :-))
Nie mam nic przeciwko Xenie, naprawdę. Jej rzeczowe wypowiedzi są czasem wskazane, działają jak zimny prysznic. Jest konkretna i to jej się chwali. Zresztą już dawno pisałam o tym. W zasadzie nie lubię wracać do tego co było a nie jest.
: Jakby jakis obudzony znienacka na nocnym dyzurze telegrafista wylawial je z : trzaskow przestrzeni i notowal szybko na skrawku papieru - niewyrazne, : posuplane, pociete przez chaos kosmosu.:-))
To zabawne, nigdy nie odebrałam tego w ten sposób. Faktycznie chyba powinnam docenić to, że mimo pewnych ograniczeń Xena jednak chce z nami rozmawiać, chce wysyłać nam swoje wiersze i oceniać wiersze innych. Wobec powyższego przepraszam Xenę. Obiecuję poprawę:'-))
iola
PS. A tryb rozkazujący i tak mnie sie nie podoba. Może mam jakiś kompleks?:)
Dariusz Bilski - 24 Lip 1998, 03:00
Lubie Xene jako postac w tej grupie, bo jej posty wygladaja jakby docieraly do nas z odleglej gakaktyki :-))
Przepraszam, sam sie usmialem do lez. Gakaktyka kojarzy mi sie jakos (nie wiem dlaczego) z kurami :-))
Pozdrawiam Dariusz Bilski
Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast http://blaast.art.pl
Dariusz Bilski - 24 Lip 1998, 03:00
Wobec powyższego przepraszam Xenę. Obiecuję poprawę:'-))
Jolu, mam nadzieje, ze wiesz iz nie chodzilo mi o to, zebys kogokolwiek przepraszala. Poprawiac tez sie nie musisz, jestes wystarczajaco poprawna. :-)
Pozdrawiam Dariusz Bilski
Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast http://blaast.art.pl
iola - 24 Lip 1998, 03:00
:
: Obiecuję poprawę:'-)) : : Jolu, mam nadzieje, ze wiesz iz nie chodzilo mi o to, zebys kogokolwiek : przepraszala.
Wiem.
: Poprawiac tez sie nie musisz, jestes wystarczajaco poprawna. : :-)
Dziękuję :)
j. .
: : Pozdrawiam : Dariusz Bilski
: Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast : http://blaast.art.pl : : : :
Karol Kordyka "Melancholikiem jestem"
* * *(Otwarty jestem...)
Jestem pania
*** (jestem rzeką)
jestem w stanie...
Gdzie jestem
Jestem nowa...
siedzisko graco
renault megan z 1996 r
kiedy dzwoni nieznajomy na podstawie
przepisy na B6wiB1teczne ciasta
motyw smoka 120
Alfa 8c Cometizion
Taki90Di90Awii9EAc traktujcie mnie jako
medaliony rok
index 7
program do projektowania kostki brukowej
kasia cerekwicka pl
nuty gosia andrzejewicz slowa
Spis postów z grup dyskusyjnych @@ Indeks
|
|