Chłodne lato ' 95



Patrzysz na wersję archiwalną tematu "Chłodne lato ' 95" z forum pl.hum.poezja





Olgierd Cybulski - 11 Lut 1999, 03:00

.

    nikt mnie nie budzi
    telefon milczy

    na kredensowym lustrze
    czekają na mnie
    jesteś już daleko
    w pociągu na północ
    w różowej sukience
    nic już nie będzie takie jak kiedyś
    nie umiałabyś
    powiedzieć prosto w oczy
    słów z lustra
    śpię
    nie chcę się obudzić
    ptaki lądują na parapecie
    wszystko się kończy
    nikt nie zadzwoni
    mały idiota
    śpię

    ludzie gdzieś krzyczą
    niebo jest niebieskie
    nie wiem dlaczego powietrze jest tak czyste
    przez zaciśnięte zęby można wdychać zapach lata
    nie jest mi zimno
    choć łózko puste
    a koc na ziemi
    mucha wpada do szklanki z wczorajszą herbatą
    kochankowie przychodzą do parków
    nikt nic nie mówi
    mały idiota
    śpi
    pustka nie waży więcej
    niż sprawdzony sen

-------------------------------------------------
O.C.1999
-------------------------------------------------



Asasello - 11 Lut 1999, 03:00


(...)

   nic już nie będzie takie jak kiedyś
(...)
   pustka nie waży więcej
   niż sprawdzony sen



a jednak odważyłeś się na słowo 'pustka' :-)

udało Ci się tym wierszem podzielić tą pustką - przynajmniej ze mną

czy gratulować?
wiersza?

Asasello


gabcia - 11 Lut 1999, 03:00


   nic już nie będzie takie jak kiedyś



..nigdy nie jest

   wszystko się kończy



I lato i zima...

   nie wiem dlaczego powietrze jest tak czyste
   przez zaciśnięte zęby można wdychać zapach lata
   pustka nie waży więcej
   niż sprawdzony sen



A powyższe fragmenty działają jak magnes.

...lubię lato bardziej bardziej niż zimę
mimo, że chłodne
mimo, że nie będzie juz nigdy jak dawniej

Aleś mnie wprowadził w nastrój noostalgii...
Dziękuję...
gaba


Olgierd Cybulski - 11 Lut 1999, 03:00


a jednak odważyłeś się na słowo 'pustka' :-)



Nie wiem, co to znaczy. Słowo, jak słowo.
Nie po raz pierwszy używam go w wierszach.

udało Ci się tym wierszem podzielić tą pustką - przynajmniej ze mną



Skoro tak, to powinienem mieć jej mniej ?
Nie ma lekko, pustka - wyjątkowo - może się
mnożyc w nieskończoność.

czy gratulować?
wiersza?



Nie wiem, zależy, czy Ci się podoba.

P.S. Wyrazy współczucia można natomiast
składać podmiotowi lirycznemu :-)

O.C.

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------



Olgierd Cybulski - 11 Lut 1999, 03:00


|    wszystko się kończy
I lato i zima...



Tylko czas jest wieczny, choć zmienia
miejsce pobytu.

...lubię lato bardziej bardziej niż zimę
mimo, że chłodne
mimo, że nie będzie juz nigdy jak dawniej

Aleś mnie wprowadził w nastrój noostalgii...
Dziękuję...



Ja tym bardziej.
Dziękuję.
Za to, że zgodziłaś się wejść do mojego obrazu.

O.C.

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------


Lorien - 11 Lut 1999, 03:00


.

   na kredensowym lustrze
   czekają na mnie



bardzo chcialabym wiedziec czy to: fikcja liteacka czy zdarzenie prawdziwe.
Jezeli na prawde lustro bylo zapaskudzone szminka to czy czysciles je sam i
jak dlugo to trwalo?

Lorien.


KonradDarnok - 11 Lut 1999, 03:00


.

   nikt mnie nie budzi
   telefon milczy



[....]

głównej. Ten wydaje się być w podobnym stylu. Prosty, bez zbędnej lawiny
słów, które tak lubisz.
Ciepły.

Pozdrawiam Konrad


Asasello - 11 Lut 1999, 03:00



| a jednak odważyłeś się na słowo 'pustka' :-)

Nie wiem, co to znaczy. Słowo, jak słowo.
Nie po raz pierwszy używam go w wierszach.



słowo jak słowo, prawda,
jednak są słowa szczególnie często dręczone przez poetów
i jednym z nich jest własnie ono

słowo
nie było kwiatkiem do kożucha
(w Twoim wierszu nie jest :))

| udało Ci się tym wierszem podzielić tą pustką - przynajmniej ze mną

Skoro tak, to powinienem mieć jej mniej ?




Nie ma lekko, pustka - wyjątkowo - może się
mnożyc w nieskończoność.



ale można jej podsypywać trutkę :-)

| czy gratulować?
| wiersza?

Nie wiem, zależy, czy Ci się podoba.



zrobił wrażenie
to nie wiersz z tych do podobania

P.S. Wyrazy współczucia można natomiast
składać podmiotowi lirycznemu :-)



OK :-)
Podmiocie Liryczny przyjmij moje wyrazy współczucia
i słowa otuchy - nie jesteś sam, a nawet powiem więcej,
Twoje uczucie osamotnienia bywa udziałem wielu
choć nie wiem czy może to być pociechą dla Twego
drogi PL egocentryzmu ;-))

O.C.



M.K.


gabcia - 11 Lut 1999, 03:00


Za to, że zgodziłaś się wejść do mojego obrazu.



Oslepiasz mnie.
Cokolwiek napiszesz.
Jestem pod działaniem Twojego uroku.

gaba
/Ale mi się na publiczne wyznania zrobilo :o)/


Lola - 11 Lut 1999, 03:00


Oslepiasz mnie.
Cokolwiek napiszesz.
Jestem pod działaniem Twojego uroku.

gaba
/Ale mi się na publiczne wyznania zrobilo :o)/



gabciu uwazaj.....
to nic
to tylko slowa

lola (w trakcie terapi)i


gabcia - 12 Lut 1999, 03:00



| Oslepiasz mnie.
| Cokolwiek napiszesz.
| Jestem pod działaniem Twojego uroku.
gabciu uwazaj.....
to nic
to tylko slowa



Nie będę uważać ;op
Jest czas Walentynek, więc sobie pozwoliłam :o))))))))))))

gaba


Lola - 12 Lut 1999, 03:00


Nie będę uważać ;op
Jest czas Walentynek, więc sobie pozwoliłam :o))))))))))))



hihihi......
a co tam masz racje:))))))).....
od razu mi lepiej:)))

gaba



lola
--------------------------
bo to wszystko nie tak....


Olgierd Cybulski - 13 Lut 1999, 03:00



| Oslepiasz mnie.
| Cokolwiek napiszesz.
| Jestem pod działaniem Twojego uroku.
| gabciu uwazaj.....
| to nic
| to tylko slowa
Nie będę uważać ;op
Jest czas Walentynek, więc sobie pozwoliłam :o))))))))))))



Ufff.
A już się bałem, że ty tak na poważnie :-)

O.C.

gaba



-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------


Olgierd Cybulski - 13 Lut 1999, 03:00


| Oslepiasz mnie.
| Cokolwiek napiszesz.
| Jestem pod działaniem Twojego uroku.

| gaba
| /Ale mi się na publiczne wyznania zrobilo :o)/
gabciu uwazaj.....
to nic
to tylko slowa



Właśnie.
Tak naprawdę jestem wrednym, złym, niedobrym
zaprzeczeniem wszelkiego światła, i tylko
zastawiam na wrażliwe kobiety pułapkę za pułapką,
a wszystko po to, żeby Was, Drogie Panie, zjeść,
a z Waszych kości odtworzyć zapomniane alfabety.

lola (w trakcie terapi)i



((( Obrazek ? ))) ?

O.C.

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------


Lord Death - 13 Lut 1999, 03:00

Olgierd Cybulski przemawia temi słowy:

   nikt mnie nie budzi
   telefon milczy

   na kredensowym lustrze



[...]

Bardzo mi się podoba prostota i siła wymowy Twojego wiersza...
Wywarł na mnie duże wrażenie. Chciałbym pisać z taką lekkością.

Lord Death - zachwycony i odrobinkę zazdrosny

   /)        /)  (___            /) =O=======  LORD DEATH  =========O=
  /   _ _  _'/     / \ _  _  _/_(/  IRL:....Dominik Kaszuba...........


Olgierd Cybulski - 13 Lut 1999, 03:00


bardzo chcialabym wiedziec czy to: fikcja liteacka czy zdarzenie prawdziwe.



Niestety, uważam, że publiczne odpowiadanie na tego rodzaju
ciekawość byłoby wysoce nieprofesjonalne :-)))
Jakie znaczenie może mieć prawdziwość inspiracji ?
Może zdarzenia o których mowa, rozegrały się w mojej
rzeczywistości, a może w cudzej, a może w wyobraźni li tylko ?
Nie odpowiem, bawię się w poetę, nie w ekshibicjonistę.

Jezeli na prawde lustro bylo zapaskudzone szminka to czy czysciles je sam i
jak dlugo to trwalo?



Nie odpowiem na te pytania, jednakowoż chętnie służę
radą odnośnie wycierania luster ze śladów szminki.
Znakomicie nadają się do tego : benzen, toluen, aceton,
eter, benzyna ekstrakcyjna, ewentualnie rozpuszczalnik
do wyrobów chlorokauczukowych i poliwinylowych.
Uważam, że najlepiej zaopatrzyć się w tego rodzaju substancje
przed wspólnym zamieszkaniem z kobietą, poza tym
dobrze jest też mieć antidotum na tusz do rzęs
i rozmaite fluidy, czy jak to się nazywa.
Natomiast holistycznym preparatem przeciwko
kobietom jako takim jest zwyczajny etanol
pod warunkiem regularnego zażywania odpowiednio dużych ilości.

Przepraszam, dopadła mnie wesołość
(antidotum na cały świat).

O.C.

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------


Lola - 13 Lut 1999, 03:00


Właśnie.
Tak naprawdę jestem wrednym, złym, niedobrym
zaprzeczeniem wszelkiego światła, i tylko
zastawiam na wrażliwe kobiety pułapkę za pułapką,
a wszystko po to, żeby Was, Drogie Panie, zjeść,
a z Waszych kości odtworzyć zapomniane alfabety.



az sie chce zakrzyknac : zjedz nas zjedz Olgierdzie!!!
w fast foodzie, restauracji, gdziekolwiek i przy jakiejkolwiek muzyce!!!
tylko delikatnie i po kawaleczku, bo wrazliwe jestesmy straszliwie (dokladne
instrukcje wlasciwej konsumpcji dostarczymy).....a gdy przekonasz sie jak
smakujemy...znikniemy pewnego zimowego poranka (w walentynki na
przyklad:)))...i zostawimy ci na lustrze..slad szminki...a ciezko sie go
zmywa...

lola

_____
bo to wszystko nie tak.....


gabcia - 14 Lut 1999, 03:00


| Nie będę uważać ;op
| Jest czas Walentynek, więc sobie pozwoliłam :o))))))))))))

Ufff.
A już się bałem, że ty tak na poważnie :-)



Nie, no, Olgierd, spokojnie :o)
Ostatnią rzczą, jaką chciałabym to Cię wystaraszyć.
;o)

Te żarty to z sympatii :o)

gaba


Olgierd Cybulski - 14 Lut 1999, 03:00


| Ufff.
| A już się bałem, że ty tak na poważnie :-)
Nie, no, Olgierd, spokojnie :o)
Ostatnią rzeczą, jaką chciałabym to Cię wystaraszyć.
;o)



A lesz mi naumynykasz, lubię się bać.
Kiedyś, nocą, w środku lasu, wpadłem
do rozkopanego grobu niemieckiego barona
(do którego pod koniec dziewiętnastego wieku
należała tamta okolica - obecnie zalesiona)
Nie wiem dlaczego grób był rozkopany.
Plotka mówiła, że przyjechali z Niemiec
potomkowie barona, wykopać jakiś skarb,
albo coś w tym stylu.
Oczywiście wiedziałem o istnieniu mogiły,
bywałem tam wcześniej (śliczna okolica,
młody, bukowy las o gęstych koronach),
jednakże tej nocy starałem się ominąć ją z daleka,
ale cóż, nów, brak latarki, gwiazdy zasłonięte
chmurami, nie dało się nie zabłądzić.

Fajnie było. Brrr.

Strasz mnie, Gabciu :-)

gaba



O.C.

-------------------------------------------------
wśród blasku laserów i szumu wentylatorów
-------------------------------------------------

przyklad haiku (pierwszy z Google'a brzegu)
3439 l'aeroplane Santos - Dumont
# The Heron's Nest [haiku]
A' propos kontaktów :)))
wiersze Prevert'a
Miracol d'amore
'97
  • sniadanie wielkanocne anglia
  • motywy download do motorola v3x
  • www cumuluswrocpl
  • softy fergusona
  • jaka moc kominka
  • cymbeline;bride
  • test telefonu sonyericsson k320i
  • strony z grami do sciagniecia za darmo
  • english zone
  • Spis postów z grup dyskusyjnych @@ Indeks