chamber music - moja radosc



Patrzysz na wersję archiwalną tematu "chamber music - moja radosc" z forum pl.hum.poezja





Maciej Faliński - 28 Kwi 1999, 03:00

Kilka dni temu chciałem zapytać szanowne grono grupowiczy, czy znane są wam
losy nowego tłumaczenia Chamber Music Jamesa Joyce'a. W 1990 krakowska
Miniatura wydała ten zbiorek w wersji dwujęzycznej. Za spolszczenie
odpowiedzialna była Ewa Tomaszewska (a'propos: czy istnieje Czyściec dla
tłumaczy?). Efekt praca pani Ewy nakazywała mi czytać jedynie strony
parzyste owego wydania. Po paru godzinach poszukiwań w poznańskich
księgarniach w moje ręce dostał się tom kiedyś przeoczony: Joyce, Dzieła
Zebrane - Utwory poetyckie, Wydawnictwo Zielona Sowa, Kraków 1995.
Tłumaczenie Słomczyńskiego - wiem, tłumacza kontrowersyjnego. Jednak pozwolę
sobie na zajęcie chętnym piktochwilki na lekturę wiersza otwierającego cykl.

I

Ze strun w powietrzu, w ziemi
Słodka muzyka:
Ze strun, gdzie rzeki brzegi
I wierzba dzika.

Jest nad rzeką muzyka,
Miłość tam chodzi,
Kwiatów płaszcz ją okrywa,
Liść ciemny włosy.

Gra cała miękko,
Ku muzyce głowy przegięcie
I błądzi ręką
Po instrumencie.

/Słomczyński/
_________________________

I

Struny w powietrzu i w ziemi
Falują muzyką słodko;
Struny przez rzekę i tam
Dokąd się wierzby schodzą

Jest rzeka muzyką niesiona
Zamiast Miłości, co z brzegu majaczy,
On jest w płaszczu w blade kwiaty
Ciemne liście ma we włosach.

Wszystko się łagodnie mieni,
Z góry rzeki do muzyki wygiętej,
To jego palce błądzące
Po strunach w instrumencie.

/Tomaszewska/

__________________________

I

Strings in the earth and air
Make music sweet;
Strings by the river where
The willows meet.

There's music along the river
For Love wanders there,
Pale flowers on his mantle,
Dark leaves on his hair.

All softly playing,
With head to the music bent,
And fingers straying
Upon an instrument.

__________________________

Cierpliwych, którzy doszli do tego miejsca, informuję, że błędów przy
przepisywaniu raczej nie popełniłem i nadal nic nie rozumiem. A może znajdą
się chętni, których zainteresuje ta krótka łamigłówka? Kiedyś tak
niespodziewanie zerwała się potężna lawina limeryczna, może więc wiosenny
Joyce w grupowym przekładzie?

Maciej



Grazyna Lesniak - 29 Kwi 1999, 03:00


(wiersz Joyce'a i dwa tlumaczenia)

__________________________

Cierpliwych, którzy doszli do tego miejsca, informuję, że błędów przy
przepisywaniu raczej nie popełniłem i nadal nic nie rozumiem. A może
znajdą
się chętni, których zainteresuje ta krótka łamigłówka? Kiedyś tak
niespodziewanie zerwała się potężna lawina limeryczna, może więc
wiosenny
Joyce w grupowym przekładzie?



A zaproponujesz pierwsza probe? Mnie juz wciagnelo, ale sie zupelnie nie
znam na muzyce kameralnej i boje, ze przegapie jakis klimat lub
skojarzenie...

Grazyna

PS. Jestes istota golebiego serca, pytajac jedynie o "czysciec" dla tej
pani :)))


Aphilommen - 29 Kwi 1999, 03:00


Cierpliwych, którzy doszli do tego miejsca, informuję, że błędów przy
przepisywaniu raczej nie popełniłem i nadal nic nie rozumiem. A może znajdą
się chętni, których zainteresuje ta krótka łamigłówka? Kiedyś tak
niespodziewanie zerwała się potężna lawina limeryczna, może więc wiosenny
Joyce w grupowym przekładzie?

Maciej



Pomysl dobry!

Przeklad Slomczynskiego tez:)

Przeklad Ewy Tomaszewskiej  - co najmniej zagadkowy.... Kto to jest ten ON?!

Prawde mowiac to po Slomczynskim nie ma chyba  innego rozwiazania, poza
odejsciem od doslownosci tlumaczenia, ale Tomaszewska odeszla za daleko.
Nie chce sie znecac nad nia, ale wyraznie widac, ze  znajomosc angielskiego
moglaby jej napewno pomoc..:)

Moja propozycja ponizej.
*********

Struny ziemi i struny sfer
Slodza muzyke.
Tam gdzie na strunach rzeka gra
Wierzbowych witek.

Muzyke nad rzeka slychac.
Milosc wedruje  tam:
"Mam plaszcz uszyty z kwiatow
Liscie we wlosach mam."

Jej palce po strunach bladza.
Gra delikatnie, cicho.
I wtedy glowe swa Milosc
Pochyla nad muzyka.

*********

Ze strun w powietrzu, w ziemi
Słodka muzyka:
Ze strun, gdzie rzeki brzegi
I wierzba dzika.

Jest nad rzeką muzyka,
Miłość tam chodzi,
Kwiatów płaszcz ją okrywa,
Liść ciemny włosy.

Gra cała miękko,
Ku muzyce głowy przegięcie
I błądzi ręką
Po instrumencie.

/Słomczyński/
_________________________

I

Struny w powietrzu i w ziemi
Falują muzyką słodko;
Struny przez rzekę i tam
Dokąd się wierzby schodzą

Jest rzeka muzyką niesiona
Zamiast Miłości, co z brzegu majaczy,
On jest w płaszczu w blade kwiaty
Ciemne liście ma we włosach.

Wszystko się łagodnie mieni,
Z góry rzeki do muzyki wygiętej,
To jego palce błądzące
Po strunach w instrumencie.

/Tomaszewska/

__________________________

I

Strings in the earth and air
Make music sweet;
Strings by the river where
The willows meet.

There's music along the river
For Love wanders there,
Pale flowers on his mantle,
Dark leaves on his hair.

All softly playing,
With head to the music bent,
And fingers straying
Upon an instrument.

__________________________



**********

                                                      *Aphilommen              


Asasello - 30 Kwi 1999, 03:00



Pomysl dobry!
Przeklad Slomczynskiego tez:)
Przeklad Ewy Tomaszewskiej  - co najmniej zagadkowy.... Kto to jest ten
ON?!
Prawde mowiac to po Slomczynskim nie ma chyba  innego rozwiazania, poza
odejsciem od doslownosci tlumaczenia
Moja propozycja ponizej.



A oto moja ;)

W strunach powietrza, w ziemi
Słodycz zagrana.
W struny płynącej rzeki
Wierzba wplątana.

Płynie rzeką muzyka.
Miłość nadchodzi
Płaszczem kwiatów okryta,
Liść włosy chłodzi.

Tam cicho tonie,
Głowę składając z lękiem
W ręce nieznane
Pod instrumentem.

/Asasello/

*********

Struny ziemi i struny sfer
Slodza muzyke.
Tam gdzie na strunach rzeka gra
Wierzbowych witek.

Muzyke nad rzeka slychac.
Milosc wedruje  tam:
"Mam plaszcz uszyty z kwiatow
Liscie we wlosach mam."

Jej palce po strunach bladza.
Gra delikatnie, cicho.
I wtedy glowe swa Milosc
Pochyla nad muzyka.



/Aphilommen/
*********

| Ze strun w powietrzu, w ziemi
| Słodka muzyka:
| Ze strun, gdzie rzeki brzegi
| I wierzba dzika.

| Jest nad rzeką muzyka,
| Miłość tam chodzi,
| Kwiatów płaszcz ją okrywa,
| Liść ciemny włosy.

| Gra cała miękko,
| Ku muzyce głowy przegięcie
| I błądzi ręką
| Po instrumencie.

| /Słomczyński/
| ************
| Struny w powietrzu i w ziemi
| Falują muzyką słodko;
| Struny przez rzekę i tam
| Dokąd się wierzby schodzą

| Jest rzeka muzyką niesiona
| Zamiast Miłości, co z brzegu majaczy,
| On jest w płaszczu w blade kwiaty
| Ciemne liście ma we włosach.

| Wszystko się łagodnie mieni,
| Z góry rzeki do muzyki wygiętej,
| To jego palce błądzące
| Po strunach w instrumencie.

| /Tomaszewska/
| ******************
| Strings in the earth and air
| Make music sweet;
| Strings by the river where
| The willows meet.

| There's music along the river
| For Love wanders there,
| Pale flowers on his mantle,
| Dark leaves on his hair.

| All softly playing,
| With head to the music bent,
| And fingers straying
| Upon an instrument.





wlod - 30 Kwi 1999, 03:00


nastepujacy wiersz:

I

Strings in the earth and air
Make music sweet;
Strings by the river where
The willows meet.

There's music along the river
For Love wanders there,
Pale flowers on his mantle,
Dark leaves on his hair.

All softly playing,
With head to the music bent,
And fingers straying
Upon an instrument.

__________________________

[...] KiedyÂś tak
niespodziewanie zerwaÂła siĂŞ potĂŞÂżna lawina limeryczna, moÂże wiĂŞc wiosenny
Joyce w grupowym przekÂładzie?

Maciej



Macieju, dlaczego akurat ten wiersz?
Pytam, bo wiersz wydaje mi sie slaby,
zupelnie nie wart popularyzacji ani
wysilku, zeby go tlumaczyc na polski
(na za/danie moge wytlumaczyc dlaczego
uwazam ten wiersz za slaby).

(Oczywiscie tych co maja ochote nie chce zniechecac :-)

-- Wlodek

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


marco - 30 Kwi 1999, 03:00

Cześć!
Nie znam jeszcze angielskiego więc na
razie ułożyłem po swojemu to co pisali
moi poprzednicy, oczywiście w formie
zabawy, bo ich teksty mi się bardzo
spodobały.

Pozdrawiam

      marco

struny sfer i struny ziemi
słodkawą  grają muzykę
rzeka melodią się mieni
po strunach wierzbowych witek

muzykę słychać na brzegach
Miłość na spacer wychodzi
płaszcz z barwnych kwiatów odziewa
liść ciemny we włosach rodzi

palcami mknie w strun zawiłość
w grze delikatnej i cichej
aż głowę pochyli Miłość
marzenia śniąc przy muzyce

Tłum. z naszego na nasz marco


Polonika - 1 Maj 1999, 03:00






Sprobuje sie dolaczyc...

 Smyczki na ziemi i w przestworzach
 O, jakze slodkie dzwieki;
 Smyczki ukryte w nadbrzeznych lozach,
 W galazkach wierzb gietkich.

 A tam muzyka po rzeki brzegach -
 Tam sciezka jest Milosci,
 Co w kwietnym plaszczu sie przechadza
 I w lisci obfitosci.

 I z glowa lekko pochylona
 Zaglebia sie w muzyce,
 Bezwiednie dlonia swoja pieszczac
 Ksztalt niewyrazny skrzypiec.

                                 Polonika

| Strings in the earth and air
| Make music sweet;
| Strings by the river where
| The willows meet.

| There's music along the river
| For Love wanders there,
| Pale flowers on his mantle,
| Dark leaves on his hair.

| All softly playing,
| With head to the music bent,
| And fingers straying
| Upon an instrument.



-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


Maciej Faliński - 5 Maj 1999, 03:00


Macieju, dlaczego akurat ten wiersz?
Pytam, bo wiersz wydaje mi sie slaby,
zupelnie nie wart popularyzacji ani
wysilku, zeby go tlumaczyc na polski
(na za/danie moge wytlumaczyc dlaczego
uwazam ten wiersz za slaby).

(Oczywiscie tych co maja ochote nie chce zniechecac :-)



Włodku,

Z cyklem "Chamber Music" związane są silnie moje osobiste przeżycia. Przez
wiele lat obok oryginału miałem tragiczne tłumaczenie p. Tomaszewskiej.
Teraz, kilka dni temu kupiłem Słomczyńskiego. Jest już lepiej.
Gdy tylko czytam poezję pisaną nie w języku rodzimym, wpadam w otchłań
labiryntu translacji. To szalenie kusi ale i obezwładnia. Chciałem zobaczyć,
co się stanie, gdy moje obawy spotkają się z wrażliwością innych osób.
Jestem zadowolony z efektów proponowanej "zabawy". Każdy wiersz można
tłumaczyć i po sto razy, a labirynt wciąż niepokonany. Dlaczego akurat ten
wiersz? "Chamber Music" składa się z trzydziestu sześciu wierszy.
Proponowany wiersz otwiera cykl. Dlatego. Jest tam zawarty początek uczucia
między dwojgiem ludzi i dziwne wiosenne napięcie - pewnie też dlatego.
Ostatni wiersz cyklu kończy się zdaniami:
"...My heart, have you no wisdom thus to despair?
My love, my love, my love, why have you left me alone?"
Takich nastrojów nie chciałem już ewokować na forum, gdy wiosna, słońce i
świeża zieleń. Smacznego,

Maciej


Maciej Faliński - 5 Maj 1999, 03:00

Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za czas i energię włożone w rozwiązywanie
poetyckiej krzyżówki. Nie będę Parysem rozstrzygającym o pierwszeństwie. Nie
będę dokonywał konkordancji właściwych wersów. Jestem szalenie zadowolony. W
poniższej odpowiedzi Włodkowi piszę, że można i po sto razy tłumaczyć jeden
wiersz. Byliście wspaniali!

Aphilommen ma wątpliwości:

| Przeklad Ewy Tomaszewskiej  - co najmniej zagadkowy.... Kto to jest ten



ON?!

Tutaj kobieta miała rację. Mogliście o tym nie wiedzieć. Joyce dosyć
konsekwentnie bohaterami poszczególnych wierszy czyni raz mężczyznę, raz
kobietę. W pierwszy pisze o mężczyźnie, dlatego też mamy:
Pale flowers on his mantle, / Dark leaves on his hair.

W drugim wierszu cyklu  czytamy m.in.:
"The old piano plays an air,
Sedate and slow and gay;
She bends upon the yellow keys,
Her head inclines this way."

Obaj panowie w ślad za Słomczyńskim pominęli androgeniczność właściciela
płaszcza i posiadacza ozdobionej głowy. Nic nie szkodzi. Wasze tłumaczenia
czyta się wybornie. Gdybym był szefem wydawnictwa, wysłałbym wam tekst umowy
do podpisania i czek zaliczkowy :)

Jeszcze raz dziękuję i obiecuję za jakiś czas powrócić do obsesji tłumaczeń,

Maciej


wlod - 5 Maj 1999, 03:00




| Macieju, dlaczego akurat ten wiersz?
| Pytam, bo wiersz wydaje mi sie slaby,
| zupelnie nie wart popularyzacji ani
| wysilku, zeby go tlumaczyc na polski
| (na za/danie moge wytlumaczyc dlaczego
| uwazam ten wiersz za slaby).

| (Oczywiscie tych co maja ochote nie chce zniechecac :-)

Włodku,

Z cyklem "Chamber Music" związane są silnie moje osobiste przeżycia.



    "Calosc moze byc wieksza niz suma czesci", wiec nawet gdyby
    kazdy pojedyunczy wiersz cyklu byl nie lepszy niz ten pierwszy,
    to cykl moze miec wartosc. Moze przy okazji napotkam go
    i przeczytam i nie bede musial wyrazac sie tak "abstrakcyjnie".

Przez wiele lat obok oryginału miałem
tragiczne tłumaczenie p. Tomaszewskiej.



    "tragiczne"? -- masz na mysli beznadziejne.
    Jedyna wprowadzila mezczyzne, ale go oddzielila
    od Milosci. W oryginale mamy, poprzez Love
    reprezentowana przez mezczyzne, marginesowy, ale
    jednak, akcent religijny lub homoerotyczny --
    nie wiadomo (na podstawie tego jednego wiersza)
    ktory. Ten akcent moze zaniknac w dalszym ciagu cyklu.

    Poza Tomaszewska, pozostali tlumacze reprezentowani
    na php meskosc Milosci pomineli ze wzgledu na zenski
    rodzaj slowa milosc w jezyku polskim.

    Przy okazji dodam, ze jestem jak najbardziej
    za wielokrotnymi tlumaczeniami tego samego wiersza,
    co miedzy innymi znalazlo odbicie w antologiach,
    ktore redagowalem na RedFrog ("Ksiezycowe Okulary"
    i "Moonglasses"). Kilka miesiecy temu mielismy
    kilka razy dwu- lub nawet wielokrotne tlumaczenia tego
    samego utworu rowniez na php.

Teraz, kilka dni temu kupiłem Słomczyńskiego. Jest już lepiej.



    Tak, ale co z tego, wciaz slabawo. Np. "wierzba dzika" (w zasadzie
wszystkie wierzby sa "dzikie" i az dziko o tym wspominac). "Jest nad"
jest naiwne, zwlaszcza gdy wkrotce nastepuje "tam". Slabosci wszystkich
poza jednym tlumaczen odbijaja slabosc oryginalu. Dopiero Polonika
swoim tlumaczeniem stworzyla pelnobrzmiacy polski wiersz, a przy tym
naprawila slabosci oryginalu. Jej tlumaczenie jest o tyle lepsze
od oryginalu, ze przypomina mi to dawne czasy, "Grenade" w tlumaczeniu
Tuwima versus znacznie slabszy oryginal Swietlowa. Hm, moze nie mialem
racji piszac, ze nie warto... Na ogol negatywne propozycje sa ryzykowne,
gdyz moga napotkac na tworcza kontre, naruszajaca zalozenia,
i tak sie stalo -- zalozenie o dokladnosci tlumaczenia zostalo
z korzyscia naruszone.

Tu musze szybko dodac, zeby nie zrobic krzywdy
autorowi oryginalu, ze niedokladnosc nie dotyczy
wybornego uzycia przez Polonike w tlumaczeniu "smyczkow".
Strings ogolnie oznacza i rowniez moze oznaczac w wierszu
instrumenty smyczkowe (prawdopodobnie w ramach orkiestry).
To znacznie poprawia srodowiskowy efekt, jako ze przestrzen
i ziemia juz nie musza byc zapaprane drutami lub strunami
z innego materialu. Tym razem chodzi o odglosy roznych niby
instrumentow wydawane przez niebo i ziemie, a nawet po prostu
przez ptaki (co uzasadnialoby slodkosc muzyki) -- te smyczki
(smyczkowe instrumenty) to ptaszki w niebie i na ziemi, na drzewach,
w zaroslach. Jako bonus dostajemy tez wrazenie harmonijnego
koncertu (orkiestry).

Gdy tylko czytam poezję pisaną nie w języku rodzimym, wpadam w otchłań
labiryntu translacji. To szalenie kusi ale i obezwładnia. Chciałem zobaczyć,
co się stanie, gdy moje obawy spotkają się z wrażliwością innych osób.
Jestem zadowolony z efektów proponowanej "zabawy". Każdy wiersz można
tłumaczyć i po sto razy, a labirynt wciąż niepokonany. Dlaczego akurat ten
wiersz? "Chamber Music" składa się z trzydziestu sześciu wierszy.



    Hm, kupa wierszy  :-)

Proponowany wiersz otwiera cykl. Dlatego.
Jest tam zawarty początek uczucia
między dwojgiem ludzi i dziwne wiosenne napięcie
- pewnie też dlatego.
Ostatni wiersz cyklu kończy się zdaniami:
"...My heart, have you no wisdom thus to despair?
My love, my love, my love, why have you left me alone?"
Takich nastrojów nie chciałem już ewokować na forum,
gdy wiosna, słońce i świeża zieleń. Smacznego,

Maciej



Dziekuje :-)

Wiec ja tez juz nie bede nikogo wiecej meczyl
krytycznymi uwagami, zwlaszcza, ze wiersz tak
entuzjastycznie Ci sie podoba. Nie ma sensu, zebym
psul Ci smak.

Wiosennie,

    Wlodek

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


wlod - 5 Maj 1999, 03:00


Włodku,

[...] "Chamber Music" składa się z trzydziestu sześciu wierszy.
Proponowany wiersz otwiera cykl. Dlatego. Jest tam zawarty
początek uczucia między dwojgiem ludzi i dziwne wiosenne napięcie
- pewnie też dlatego.

[...]

Maciej



Macieju,

Piszesz o dwojgu ludzi, bo znasz calosc.
W pierwszym, podanym przez Ciebie wierszu
wystepuje tylko jeden charakter. w swietle
tego co piszesz, prawdopodobnie autor czy pl
utozsamia sie z miloscia, mowi "jestem Milosc".
Natomiast moja uwaga z poprzedniego artykulu,
o religijnym lub homoerotycznym akcencie moze
byc kompletnie chybiona. Zwlaszcza transcendentalnie
religijny akcent raczej odpada, jako ze wiersz
jest calkiem ziemski, zmyslowy, wiosenny.

Dziekuje Ci za wprowadzenie wiersza i tematu,
i za komentarze, a takze za pogodne potraktowanie
mojej negatywnej reakcji,

    Wlodek

PS. Utozsamianie sie autorow/artystow z uniwersalna
miloscia, nie zwazajaca na plec (tym niemniej jak
najbardziej zawierajaca seks), jest spotykane w naszych
nowszych czasach. Tak postepuje poeta Edward Limonow
w swojej majacej jakby autobiograficzny charakter
ksiazeczce "Eto ja -- Ediczka". Nigdzie nie pisze
o sobie explicite, jako o Milosci Uniwersalnej, ale
podejrzewam, ze zmyslil swoje doswiadczenia homoseksualne,
zeby uzyskac wlasnie taki uniwersalny efekt. Dodam jeszcze,
ze przez caly tekst Limonow klnie na calego. Ksiazka jest
tak przygnebiajaca, ze te ciagle przeklinanie jest
(artystyczna/) koniecznoscia, jest jak pieprz dodany do
w przeciwnym wypadku niejadalnej potrawy. Symbol uniwersalnej
milosci tworzyl z siebie tez Prince z Minneapolis (dzis nie
uzywa zadnego imienia, zero, nic :-), ten muzyk
i piosenkarz od filmu "Purple Rain".

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


Grazyna Lesniak - 5 Maj 1999, 03:00


| (...)
Tu musze szybko dodac, zeby nie zrobic krzywdy
autorowi oryginalu, ze niedokladnosc nie dotyczy
wybornego uzycia przez Polonike w tlumaczeniu "smyczkow".



(...)

A gdzie ono ? W poswiatecznym balaganie na zadnym z moich trzech
serwerow go nie ma......a ciekawam, bo sobie zrobilam : " na strunie
rzeki gra wierzbowym smykiem ", ale wydalo mi sie nieuprawniona dokladka
do oryginalu......wyslij, prosze, jeszcze raz ten tekst Poloniki ( ?  I
. ? ) do grupy albo do mnie :)

Grazyna


wlod - 5 Maj 1999, 03:00




| (...)
| Tu musze szybko dodac, zeby nie zrobic krzywdy
| autorowi oryginalu, ze niedokladnosc nie dotyczy
| wybornego uzycia przez Polonike w tlumaczeniu "smyczkow".
(...)

A gdzie ono ? W poswiatecznym balaganie na zadnym z moich trzech
serwerow go nie ma......a ciekawam, bo sobie zrobilam : " na strunie
rzeki gra wierzbowym smykiem ", ale wydalo mi sie nieuprawniona dokladka
do oryginalu......wyslij, prosze, jeszcze raz ten tekst Poloniki ( ?  I
. ? ) do grupy albo do mnie :)

Grazyna



Proszę bardzo, a przy okazji dodam polskie znaczki.

Pozdrawiam,

    Włodek

****************************************

    Smyczki na ziemi i w przestworzach
    O, jakże słodkie dźwięki;
    Smyczki ukryte w nadbrzeżnych łozach,
    W gałązkach wierzb giętkich.

    A tam muzyka po rzeki brzegach -
    Tam scieżka jest Milości,
    Co w kwietnym płaszczu się przechadza
    I w liści obfitości.

    I z głową lekko pochyloną
    Zagłębia się w muzyce,
    Bezwiednie dłonią swoją pieszcząc
    Kształt niewyraźny skrzypiec.

                                 Polonika

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


Maciej Faliński - 6 Maj 1999, 03:00


A gdzie ono ? W poswiatecznym balaganie na zadnym z moich trzech
serwerow go nie ma......a ciekawam, bo sobie zrobilam : " na strunie
rzeki gra wierzbowym smykiem ", ale wydalo mi sie nieuprawniona dokladka
do oryginalu......wyslij, prosze, jeszcze raz ten tekst Poloniki ( ?  I
. ? ) do grupy albo do mnie :)



Też nie znam tego listu. Przyłączam się do prośby Grażyny.

M.

PS. Aż strach pomyśleć, do jakich nieporozumień może dochodzić w przypadku
nierównoległego lądowania listów w grupach dyskusyjnych. To może być powodem
wybuchu np. nowej wojny trojańskiej ;)


Maciej Faliński - 6 Maj 1999, 03:00


Włodku,

Nagły poryw pracy nie pozwala mi na odpowiedź Tobie. Jednak przeczytałem
uważnie Twoje rzetelne wtrącenia krytyczne. Ba, z większością pewnie się
zgadzam. Są to na tyle poważne zdanie, że nie wolno ich bagatelizować. Cóż -
nieubłagany Chronos. Przepraszam za chwilowe opuszczenie turniejowej areny,

Maciej

PS. Czekam na tłumaczenie Poloniki.


wlod - 6 Maj 1999, 03:00




Włodku,

Nagły poryw pracy nie pozwala mi na odpowiedź Tobie. Jednak przeczytałem
uważnie Twoje rzetelne wtrącenia krytyczne. Ba, z większością pewnie się
zgadzam. Są to na tyle poważne zdanie, że nie wolno ich bagatelizować. Cóż -
nieubłagany Chronos. Przepraszam za chwilowe opuszczenie turniejowej areny,

Maciej

PS. Czekam na tłumaczenie Poloniki.



    Zakladalem, ze jest dostepne uczestnikom php.
    Grazyna tez wspomniala, ze nie miala okazji
    go przeczytac, wiec dalem je ponownie na liste
    (z polskimi znaczkami :-). Dla pelnosci dodam,
    ze rowniez marco poslal na liste swoja wersje,

    przytoczonych przez Ciebie, Macieju, oraz
    chyba uzyl tez tlumaczenia Aphilommena
    i Assasello (to ostanie bylo nie tyle tlumaczeniem
    co zartobliwa wariacja; nie korzystal natomiast
    marco z oryginalu).

Pozdrawiam zajetego Macieja,

    Wlodek

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


Asasello - 6 Maj 1999, 03:00




| do oryginalu......wyslij, prosze, jeszcze raz ten tekst Poloniki ( ?
Proszę bardzo, a przy okazji dodam polskie znaczki.

   Smyczki na ziemi i w przestworzach



(...)

jeśli o mnie chodzi to własnie ta wersja najbardziej mi sie spodobała

a.


Pazik - 6 Maj 1999, 03:00


jeśli o mnie chodzi to własnie ta wersja najbardziej mi sie spodobała



A mnie niestety do pełni szczęścia brakuje równego rytmu.

znów w lustrze tylko moja twarz
Moja córka ma serce(chyba)
Moja galeria - Anna
Radio, moja miłość
moja najpiękniejsza
...tak sobie myślę przed zaśnięciem...
schodami w dół
  • rejestr klientF3w
  • half life 2 save forum
  • algorytm konik szachowy
  • polska rocznik statystyczny
  • metoda najmniejszych
  • biura podrozy big
  • asymetryczny kok welon
  • koledy goralskie mp3 darmowe
  • BFuBFel toruF1
  • Spis postów z grup dyskusyjnych @@ Indeks