#.?.?.



Patrzysz na wersję archiwalną tematu "#.?.?." z forum pl.hum.poezja





iola - 8 Sie 1998, 03:00


: zastanawia mnie w jakim celu ludzie pisują coraz to pod innymi nick'ami
: a.
:

Też się nad tym wielokrotnie zastanawiałam. I co najgorsze nie znalazłam
żadnego uzasadnienia.
Wiem, że niewiele wnoszę w Twoje "zastanawianie", ale nurtuje mnie to
szczególnie od niedawnej dyskusji z Odium i B.Hcic - o wielu twarzach.
Jedno co wiem na pewno, to to, że takie zachowania są nie fair wobec
współgrupowiczów. Tak to odczuwam. Jeśli mam zaczynać czytanie postu od
rozszyfrowywania kont, serwerów, numerów identyfikacyjnych i ścieżki
przebiegu, to - dziękuję bardzo. Jeśli wysyłany jest wiersz to jeszcze
"świec panie", ale zachowanie Kamila - petera-Kuby Lipińskiego - jest dla
mnie zupełnie niezrozumiałym.
Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy sobie
sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.

iola



gabcia - 8 Sie 1998, 03:00


zastanawia mnie w jakim celu ludzie pisują coraz to pod innymi nick'ami



Mnie też! Wrrr...
Może ja tu czegoś nie rozumiem.
Niech się wypowiedzą ci, którzy stosują podobe wybiegi.
Chyba nikt nie ma uprzedzeń! (Chyba, że po takim występie jak Yoda)
Poza tym to wywołuje niepotrzebny galimatias.
Przecież każdy stara się poznać twórczość
danego autora jako całość...

Dobrze jednak, że ktoś nad tym czuwa ;o)

g.


xhed - 8 Sie 1998, 03:00


zastanawia mnie w jakim celu ludzie pisują coraz to pod innymi nick'ami
a.



A ja nie.
Nie ma czegos takiego jak brak uprzedzen, to niemozliwe niezaleznie od
checi.
Jak slodki jest poczatek nowego zycia.
A sa ludzie wrazliwi, oj sa. Na swoim punkcie rzecz jasna. Ja jestem i wstyd
mi bardzo.

pa, pa

hed.


Adam Podstawczyński - 8 Sie 1998, 03:00


(...)
Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy
sobie
sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.



(...)

Oświecam. Dawno występowałem tutaj jako
Target zalewając grupę idealnymi wierszami,
których nikt nie mógł przebić. Powolutku
grupa zaczęła się wykruszać, niezdolna przyćmić
mojego talentu - zmartwiło mnie to - poczułem strach
i litość dla tych, co pisują gorzej.

I poszedłem na urlop.

Teraz wracam, pod innym nickiem, a w zasadzie
to pod własnym nazwiskiem. Dałem grupie odetchnąć.
Wydoroślałem - celowo wstawiam błędy, niedorzeczności
i potknięcia rytmiczne w swoje wiersze. Teraz
każdy może sobie mnie skrytykować i nie wie,
że to ten stary mistrz.

Myślę, że teraz już wszystko
jest jasne <szeroki uśmiech.

adaś



Asasello - 9 Sie 1998, 03:00


Oświecam. Dawno występowałem tutaj jako
Target



dla mnie zawsze byłeś(i jesteś) Targetem :))

zalewając grupę idealnymi wierszami,



to prawda ;)

których nikt nie mógł przebić.



a Olgierd?

Powolutku
grupa zaczęła się wykruszać, niezdolna przyćmić
mojego talentu - zmartwiło mnie to - poczułem strach
i litość dla tych, co pisują gorzej.



trudno przyćmić słońce :)

Wydoroślałem - celowo wstawiam błędy, niedorzeczności
i potknięcia rytmiczne w swoje wiersze. Teraz
każdy może sobie mnie skrytykować i nie wie,
że to ten stary mistrz.



wie wie ;)

Myślę, że teraz już wszystko
jest jasne



jak słońce ;)

<<szeroki uśmiech
a mój <jeszcze szerszy:-P
a.


iola - 9 Sie 1998, 03:00


:
: Teraz wracam, pod innym nickiem, a w zasadzie
: to pod własnym nazwiskiem. Dałem grupie odetchnąć.
: Wydoroślałem - celowo wstawiam błędy, niedorzeczności
: i potknięcia rytmiczne w swoje wiersze. Teraz
: każdy może sobie mnie skrytykować i nie wie,
: że to ten stary mistrz.

Jeśli to wszystko po to żeby wydorośleć - to wybaczam:)))

: Myślę, że teraz już wszystko
: jest jasne <szeroki uśmiech.

Tak adasiu, teraz wszyściutko jest jasne:))

: adaś


D.B. - 9 Sie 1998, 03:00


Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy sobie
sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.



Nie licz na to. Ci osobnicy to tchorze. Cierpia na odwieczny kompleks
nizszosci i lek przed zmierzeniem sie z wlasna osobowoscia. Latwiej jest im
wystepowac pod przybranymi wizerunkami, bo to pozwala im na dystans wobec
wobec spotykajacych ich tu opinii. Zawsze moga sobie wmowic: "to nie o mnie,
to o gosciu, ktorego udawalem". Ich wlasna osobowosc jest uboga i
wylekniona. Dlatego pompujac sie pod falszywymi nazwiskami glosza teorie o
dobrej zabawie, prowokacji i ostrym widzeniu byle jakich wierszy tworzonych
przez byle jaka grupe ludzi. To jedna z metod ukrycia wlasnej mialkosci.
Przykre to i zalosne.
Moge sie zalozyc, ze jesli ktorys zareaguje na te opinie, to bedzie probowal
ja zbagatelizowac konczac swoj post: "ale wciaz dobrze sie bawie".
Oj, biedaku...

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
http://blaast.art.pl


D.B. - 9 Sie 1998, 03:00


Nie ma czegos takiego jak brak uprzedzen, to niemozliwe niezaleznie od
checi.



Zabawna konstrukcja - nie istnieje brak czegos :-))
Ale staram sie rozumiec.

Jak slodki jest poczatek nowego zycia.
A sa ludzie wrazliwi, oj sa. Na swoim punkcie rzecz jasna. Ja jestem i
wstyd
mi bardzo.



Nie ma sie czego wstydzic, przynajmniej starasz sie o tym mowic. Wiekszosc
tutaj jest na swoim punkcie wrazliwa, ale to nie moze odbijac sie na innych.
Zachowaj jeden nick, badz konsekwentny i nie ma sprawy. :-))

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
http://blaast.art.pl


xhed - 9 Sie 1998, 03:00



| Nie ma czegos takiego jak brak uprzedzen, to niemozliwe niezaleznie od
| checi.

Zabawna konstrukcja - nie istnieje brak czegos :-))
Ale staram sie rozumiec.



Oj, bedziesz sie musial starac, bedziesz. Jezeli oczywiscie dalej bedziesz
czytal moje posty :-)

| Jak slodki jest poczatek nowego zycia.
| A sa ludzie wrazliwi, oj sa. Na swoim punkcie rzecz jasna. Ja jestem i
wstyd
| mi bardzo.

Nie ma sie czego wstydzic, przynajmniej starasz sie o tym mowic. Wiekszosc
tutaj jest na swoim punkcie wrazliwa, ale to nie moze odbijac sie na
innych.
Zachowaj jeden nick, badz konsekwentny i nie ma sprawy. :-))



Odbijac sie? W jakim sensie? Ciekawe moze byc porownywanie poezji jednego
autora, ale dla samej istoty poezji autor nie ma chyba wiekszego znaczenia.
Jezeli podoba mi sie wiersz nie rzucam sie na biografie tworcy. Podoba mi
sie i juz.
Jezeli chcemy dowiedziec sie czegos blizszego zmejlujmy do niego i juz. Nie,
Asasello?
Ach, I LOVE INET (i Michaela)

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
http://blaast.art.pl



Pozdrawiam
hed - Czlowiek o tysiacu nickow, a wszystkie takie same.


Adam Podstawczyński - 9 Sie 1998, 03:00


(...)
| których nikt nie mógł przebić.

a Olgierd?



A Asasello? <szeroki uśmiech z grymasem podlizującyjm

Olgierd - owszem. Tak swoją drogą, to gdzie
się on podział? Jak stąd wybywałem, to
akurat miała miejsce pewna awantura, po
której się obraził. Czy od tej pory go nie
było?

| Powolutku
| grupa zaczęła się wykruszać, niezdolna przyćmić
| mojego talentu - zmartwiło mnie to - poczułem strach
| i litość dla tych, co pisują gorzej.

trudno przyćmić słońce :)



Niestety, Słońce to gwiazda tylko średniej
wielkości <uśmiech, ale do góry nogami

adaś


iola - 10 Sie 1998, 03:00


:

:
: Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy sobie
: sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.
:
: Nie licz na to. Ci osobnicy to tchorze. Cierpia na odwieczny kompleks
: nizszosci i lek przed zmierzeniem sie z wlasna osobowoscia. Latwiej jest
im
: wystepowac pod przybranymi wizerunkami, bo to pozwala im na dystans wobec
: wobec spotykajacych ich tu opinii. Zawsze moga sobie wmowic: "to nie o
mnie,
: to o gosciu, ktorego udawalem".
[...]

Tego właśnie się obawiałam. Myślałam podobnie. Internet daje tak wiele
możliwości i tych dobrych i tych "złych" - niestety. I tak każdy z nas
podlega tutaj swoistej autokreacji, więc po co jeszcze dodawać sobie
osobowości? Chyba tylko Ci, którzy znudzili się już samym sobą robią takie
"myki".

pozdrawiam
iola


D.B. - 10 Sie 1998, 03:00


DB:

| Wiekszosc
| tutaj jest na swoim punkcie wrazliwa, ale to nie moze odbijac sie na
innych.
| Zachowaj jeden nick, badz konsekwentny i nie ma sprawy. :-)
Odbijac sie? W jakim sensie? Ciekawe moze byc porownywanie poezji jednego
autora, ale dla samej istoty poezji autor nie ma chyba wiekszego znaczenia.
Jezeli podoba mi sie wiersz nie rzucam sie na biografie tworcy. Podoba mi
sie i juz.
Jezeli chcemy dowiedziec sie czegos blizszego zmejlujmy do niego i juz.
Nie,
Asasello?



Ja zupelnie nie o tym. Chyba Ty tez bedziesz sie musial czasami postarac.
:-)

Pozdrawiam
Dariusz Bilski

Teatr Imienia Rozy Van Der Blaast
http://blaast.art.pl


Asasello - 10 Sie 1998, 03:00


Olgierd - owszem.
Tak swoją
drogą, to gdzie
się on podział? Jak stąd wybywałem, to
akurat miała miejsce pewna awantura, po
której się obraził. Czy od tej pory go nie
było?



teraz pisze prozą na  pl.misc.elektronika  i jeździ cholernie zatłoczonymi
pociągami
a.


iola - 10 Sie 1998, 03:00


:

:
: Olgierd - owszem.
: Tak swoją
: drogą, to gdzie
: się on podział? Jak stąd wybywałem, to
: akurat miała miejsce pewna awantura, po
: której się obraził. Czy od tej pory go nie
: było?
:
: teraz pisze prozą na  pl.misc.elektronika  i jeździ cholernie
zatłoczonymi
: pociągami
: a.

Czasem bywa i na fizyce. Niestety też prozą:(

iola
:
:
:
:
:
:
:


quido - 13 Sie 1998, 03:00

podoba mi sie slowo ""myki"".
Zmiany nickow akceptuje, chociaz sam nie zmieniam. Mozna to robic latwiej (?)
niz zmienic ubranie, fryzure itd, wiec czemu nie ? Dla wielu osob znaczenie
(brzmienie) pseudonimu jest wazne, a inni sie tylko tym bawia. Jesli kogos znam
i ten ktos ma ochote ze mna gadac to i tak mi sie przedstawia, wiec w czym
problem ?
`Q`


:

:
: Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy sobie
: sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.
:
: Nie licz na to. Ci osobnicy to tchorze. Cierpia na odwieczny kompleks
: nizszosci i lek przed zmierzeniem sie z wlasna osobowoscia. Latwiej jest
im
: wystepowac pod przybranymi wizerunkami, bo to pozwala im na dystans wobec
: wobec spotykajacych ich tu opinii. Zawsze moga sobie wmowic: "to nie o
mnie,
: to o gosciu, ktorego udawalem".
[...]

Tego właśnie się obawiałam. Myślałam podobnie. Internet daje tak wiele
możliwości i tych dobrych i tych "złych" - niestety. I tak każdy z nas
podlega tutaj swoistej autokreacji, więc po co jeszcze dodawać sobie
osobowości? Chyba tylko Ci, którzy znudzili się już samym sobą robią takie
"myki".

pozdrawiam
iola




Obywatel B.H - 15 Sie 1998, 03:00



| Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy sobie
| sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.

Nie licz na to. Ci osobnicy to tchorze. Cierpia na odwieczny kompleks
nizszosci i lek przed zmierzeniem sie z wlasna osobowoscia. Latwiej jest im
wystepowac pod przybranymi wizerunkami, bo to pozwala im na dystans wobec
wobec spotykajacych ich tu opinii. Zawsze moga sobie wmowic: "to nie o
mnie,
to o gosciu, ktorego udawalem". Ich wlasna osobowosc jest uboga i
wylekniona. Dlatego pompujac sie pod falszywymi nazwiskami glosza teorie o
dobrej zabawie, prowokacji i ostrym widzeniu byle jakich wierszy tworzonych
przez byle jaka grupe ludzi. To jedna z metod ukrycia wlasnej mialkosci.
Przykre to i zalosne.
Moge sie zalozyc, ze jesli ktorys zareaguje na te opinie, to bedzie
probowal
ja zbagatelizowac konczac swoj post: "ale wciaz dobrze sie bawie".
Oj, biedaku...



Oj, chętnie bym z tobą o tym pogadał, wyjaśnił po raz setny że nigdy SWOJEGO
nicka nie zmieniłem, ale przecież i tak założyłeś mi filtr...

Obywatel B.H.


Obywatel B.H - 15 Sie 1998, 03:00



: zastanawia mnie w jakim celu ludzie pisują coraz to pod innymi nick'ami
: a.
:

Też się nad tym wielokrotnie zastanawiałam. I co najgorsze nie znalazłam
żadnego uzasadnienia.
Wiem, że niewiele wnoszę w Twoje "zastanawianie", ale nurtuje mnie to
szczególnie od niedawnej dyskusji z Odium i B.Hcic - o wielu twarzach.
Jedno co wiem na pewno, to to, że takie zachowania są nie fair wobec
współgrupowiczów. Tak to odczuwam. Jeśli mam zaczynać czytanie postu od
rozszyfrowywania kont, serwerów, numerów identyfikacyjnych i ścieżki
przebiegu, to - dziękuję bardzo. Jeśli wysyłany jest wiersz to jeszcze
"świec panie", ale zachowanie Kamila - petera-Kuby Lipińskiego - jest dla
mnie zupełnie niezrozumiałym.
Może jest w tym zachowaniu jakaś zasada, z której my nie zdajemy sobie
sprawy. Może więc oświecicie nas, Wy, którzy zmieniacie nick'i.

iola



Ja nigdy nie zmieniałem swojego nick'a. To już zaczyna być bardzo nużące.
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć pewne sprawy ?
BTW może ktoś wie jak można się dowiedzieć ile osób założyło mi filtr ?

Obywatel B.H.


iola - 16 Sie 1998, 03:00


:
:
: Ja nigdy nie zmieniałem swojego nick'a. To już zaczyna być bardzo nużące.
: Czy naprawdę tak trudno zrozumieć pewne sprawy ?
: BTW może ktoś wie jak można się dowiedzieć ile osób założyło mi filtr ?
:
BTW czy ma to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?

iola


Obywatel B.H - 16 Sie 1998, 03:00



:
:
: Ja nigdy nie zmieniałem swojego nick'a. To już zaczyna być bardzo nużące.
: Czy naprawdę tak trudno zrozumieć pewne sprawy ?
: BTW może ktoś wie jak można się dowiedzieć ile osób założyło mi filtr ?
:
BTW czy ma to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?

iola



Ma, bo nie wiem czy jest sens pisać...

Ob. B.H.


iola - 16 Sie 1998, 03:00


: BTW czy ma to dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?
:
: iola
:
: Ma, bo nie wiem czy jest sens pisać...
:
jest.

j.


Erin z Tharu - 17 Sie 1998, 03:00


[...] nie wiem czy jest sens pisać...



jeśli piszesz, to znaczy, że sens pisania dla Ciebie istnieje

czytania - to problem czytelników ;)

E.

wizyta
nadszedł więc czas zegarów
byłaś... będziesz?
Chłodne lato ' 95
# teoretycznie o literaturze [024] [nieco długie]
Przed pojedynkiem
na tacę
  • erlingus linie lotnicze
  • premiera w pile
  • napisy do filmu second in command
  • leonardo da vinci obraz
  • jak zesmarzyc gniazdo
  • klan za slaby klan za silny
  • kominek obudowany cegB3B1
  • drgawi zapalenie ucha dzieci
  • raaz the mystery continues 2009
  • nabicie na tabliczce znamionowej mz
  • skoki narciarskie 2005 gdzie kupić
  • choroba skóry Bielactwo
  • Spis postów z grup dyskusyjnych @@ Indeks